Ostatnimi czasy moje paznokcie pozostawiały dużo do życzenia. Nie możliwe było zapuszczenie u mnie długości przekraczającej 1 mm, a gdy paznokcie osiągały tylko tą długość rozdwajały się i łatwo kruszyły. Taki stan rzeczy trwał z dwa miesiące i wszelkie próby witaminowe nie dawały rezultatów więc postanowiłam spróbować odżywki (ale nie zrezygnowałam z witamin).
Padło na EVELINE 8w1. Poleciła mi je koleżanka jak również przekonały mnie pozytywne opinie na jej temat i postanowiłam spróbować. Na początku byłam trochę sceptyczna bo jak wiadomo, naprawa 8 problemów za jednym razem to po prostu trochę przesada i zbytnie wygórowanie przez producenta (jak dla mnie).
Kupiłam ją na promocji w Rossmanie bodajże za 8,90 (ale nie pamiętam dokładnie). Stosuje ją od trzeciego marca i już mogę sporo o niej powiedzieć. Odżywka jest koloru mlecznego ale tylko w buteleczce ponieważ na paznokciu jest przezroczysta.
Jak ją należy stosować? Otóż producent pisze tak:
Codziennie nakładamy jedną warstwę preparatu na paznokcie. Po czterech dniach zmyj nałożone warstwy i rozpocznij czynność ponownie.
Tak też robię. Niestety zdarzyło się, że jeden czy dwa dni ominęłam ale cóż ...
Stosuj regularnie, gdyż każda nakładana warstwa dogłębnie wnika w płytkę, zapewniając maksymalne wzmocnienie i utwardzenie paznokcia.
Podczas stosowania tej odżywki w trakcie czterodniowego procesu nie zauważyłam aby lakier nawarstwiał się na paznokciu. Chodzi o to, że gdy nakładamy trzecią i czwartą warstwę odżywki ona nadal wygląda jak była by nałożona jako pierwsza jedyna różnica to ta, że kolor staje się mleczny.
Stosować przez 4-6 tygodni.
Producent pisze, że odżywka likwiduje problem: zniszczonych, rozdwajających się, cienkich, miękkich, kruchych, łamliwych, matowych, o nierównej powierzchni paznokci.
Odżywka jest na prawdę bardzo obiecująca. Po tych czterech dniach zmywam ją i lekko piłuję paznokcie jeśli coś tam się ukruszy lub aby je wyrównać, usuwam skórki i smaruję oliwką, a na końcu ponownie nakładam odżywkę. Stosowanie jej przez te dwa tygodnie już przyniosło efekt. Paznokcie osiągnęły długość około 2 milimetrów (pewnie były by dłuższe gdyby nie regularne piłowanie) oraz są twardsze, co dla mnie jest dużym plusem. Pierwszy tydzień wiadomo bez efektów ale praktycznie teraz w drugim tygodniu płytka nie rozdwaja się na żadnym paznokciu! Od czasu do czasu jedynie mi się lekko ukruszy paznokieć w wyniku uderzenia im o twardy przedmiot (tak taka niezdara :D). Myślę jednak, że po kolejnych dwóch tygodniach ta kruchość zniknie. Jak dla mnie efekt, który osiągnęłam już teraz jest ogromny.Stosowanie witamin i innych mazideł nie dało takiego działania jak ta odżywka. Jedyny jej minus to taki, że wysusza skórki. Dlatego trzeba je nawilżać, ale producent o tym pisze więc nie ma co tu być zaskoczonym. Słyszałam też wiele narzekań na tą odżywkę, ale uważam, że jeśli wszystko stosujemy w odpowiedni sposób i nie przez cały czas non stop (ponieważ ważne są przerwy) wszystko powinno być w jak najlepszym porządku.
Podsumowując. Kurację na pewno będę chciała prowadzić dalej lecz po tych dwóch tygodniach zrobię przerwę na 7 dni i ponownie do niej wrócę na 2 tygodnie. A jeśli problem pojawi mi się w przyszłości nie będę zastanawiać się nad innym rozwiązaniem tylko wybiorę odżywkę EVELINE. Zobaczymy co czas pokaże i po pewnym czasie zaktualizuję post.
A dla ciekawskich skład odżywki: (INCI):
Butyl Acetale, Ethyl Acetate,
Nitrocellulose (ze względu na jej dobrą rozpuszczalność w rozpuszczalnikach oraganicznych np takich wymienionych wcześniej powoduje powstanie lakieru nitrocelulozowego) - środek łatwopalny,
Phthalic Anhydride - ten związek to bezwodnik ftalowy i jest stosowanie głównie do produkcji plastyfikatorów (muszę troszkę poszukać na jego temat i dopiszę wtedy coś więcej),
Trimellitic Anhydride - (tu też jeszcze poszukam),
Glycols Copolymer, Acetyl Tributyl Citrate,
Isopropyl Alcohol, Aqua (Water) - wiadomo :),
Formaldehyde - jest stosowany jako substancja konserwująca i utwardzająca w preparatach do paznokci. Substancja ta jest dozwolona do stosowania w kosmetykach w ilości nie przekraczającej 5% w stosunku do gotowego produktu. Brdzo dobrze działa na płytkę paznokcia jednak na skórę już niestety nie, dlatego należy skórki smarować olejem w celu ich zabezpieczenia,
Acetyl Triethyl Citrate,
Stearalkonium Hectorite - stosowany jako środek zawieszający, powodujący dyspersję cząstek stałych w płynie,
Adipic Acid - regulator kwasowości,
Fumaric Acid, Phthalic Acid - tu poszukam jeszcze,
Tricyclodecane Dimethanol Copolymer - tu też sprawdzę ale zapewne to jakiś kolejny silikon?,
Cl 77891 - składnik mineralny, ochrona UV, nadaję mleczną barwę tej odżywce czyli biały pigment :), N-Butyl Alcohol, Citric Acid - związek rozjaśniający i usuwający przebarwienia na płytce paznokcia, środek regulujący pH,
Diamond Powder - puder diamentowy ma w przypadku tej odżywki wzmacniać płytkę, ale nie wiem sama czy to prawda więc jeszcze to sprawdzę.
Data ważności produktu po otwarciu to 12 miesięcy, produkt nie był testowany na zwierzętach.
niebieski - rozpuszczalniki organiczne
fiolet - sylikony
czerwony - konserwanty, przeciwutleniacze
Mam nadzieję, że post się przyda.
Pozdrawiam :)


Czytałam na wielu blogach że odzywka faktycznie jest świetnym produktem tylko nie lubię tego maziania po 4 dni i znów zmywania i tak w kółko
OdpowiedzUsuńTak to prawda co dzienne nakładanie trochę zniechęca do niej :)
Usuń