Ostatnio kosmetyki i pisanie o nich nie jest moim priorytetem, ale to nie znaczy, że się nimi nie interesuję. Jednak przez dłuższy czas stosuję tą samą pielęgnację z drobnymi zmianami, która w miarę się sprawdza. Myślę, że napiszę o niej w najbliższej wolnej chwili.
Lecz dziś o moim maniactwie co do książek, które rozpoczęłam czytać bardzo namiętnie od czerwca 2014 roku. Może co niektórym wyda się to przesadą ale w ubiegłym roku przeczytałam 59 książek. Dla mnie to duże osiągnięcie bo nigdy nie uzyskałam takiego wyniku. Nie żebym czytała w celu bicia rekordów, po prostu odbudowała się moja chęć do książek. Będąc w szkole średniej również czytałam, ale nie za dużo często ze względu na ilość materiału jaką trzeba było zakuwać. Wiadomo jak to jest, pewnie nie jeden to zna, gdy trzeba się uczyć z lekcji na lekcje zwłaszcza w szkole technicznej. Później rozpoczęły się upragnione studia (ta jasne .... :P) i właściwie zaprzestałam czytać prócz materiałów z wykładów i podręczników. Ten stan trwał przez 3,5 roku! Trzy i pół roku przejeżdżania mózgu samymi podręcznikami i notatkami ze studiów, bez żadnego innego twórczego dzieła. Szczerze nie wiem jak mogłam tak funkcjonować :P Hehe... żart oczywiście, dało się i to bez zbędnego wysiłku. Lecz nie na to chciałam zwrócić uwagę. Czytanie bardzo mnie odpręża. W tym czasie gdy mam przed sobą otwartą książkę lub jeśli to jest nawet pdf (ostatnio bardzo często) zapominam o dręczących mnie w danej chwili zmartwieniach. Również moja koncentracja się zwiększyła dzięki czemu w chwili obecnej jestem w stanie znacznie szybciej przyswoić materiał z wykładów niż to było w przeciągu ostatnich 3,5 roku studiów. Nie wiem do końca czy wpływ na to mają książki czy może inne czynniki ale myślę, że warto i na pewno poprawia pracę naszego umysłu więc zachęcam do codziennego czytania. Jestem ciekawa czy gdybym nie rezygnowała z książek na początku studiów było by mi łatwiej. Inżynierka przebiegła bardzo ciężko, natomiast trwająca jeszcze magisterka przechodzi mi bardzo łatwo (tak łatwo, że wszystko zdałam przed sesją gdzie teraz moi znajomi męczą się z poprawkami, a ja no cóż mam wolne :)). Chcę naprawdę zachęcić do czytania, nie musi to być nic wyszukanego ważne aby nam się podobało i nas wciągnęło. Dosyć tej historii, a teraz pokażę, według mnie kilka ciekawszych książek różnego gatunku.
- "Joyland" - Stephen King (link)
Bardzo ciekawa książka jak wiele tego autora. Historia opiera się głównie na studencie, który wyjeżdża na wakacje do innej miejscowości i zatrudnia się w lunaparku. Tam musi zmierzyć się z morderstwem, chorobą wspaniałego małego chłopca jak i innymi sekretami. Młody student staje przed prawdziwym obliczem tego co niesie nam życie i nie zawsze jest to radość i szczęście ale również żal i śmierć. Nie chcę zbyt dużo zdradzać bo uważam, że najlepiej przeczytać to samemu. Oczywiście opowieść zawiera trochę dreszczyku jak i zagadek, które czekają na rozwiązanie. Mnie bardzo poruszyła ta książka i uroniłam nawet parę łezek. Polecam na prawdę bardzo.
- "Sześć lat później" - Harlan Coben (link)
Niezwykle interesująca opowieść o mężczyźnie zakochanym w kobiecie swojego życia. Miłość ta niestety jest jednostronna. Bohater nie przestaje myśleć o swojej ukochanej i gdy dowiaduje się o śmierci jej męża, zapala mu się w głowie żółta lampka aby wykorzystać teraz swoją szansę. Lecz tego co dowiaduje się później sprawia, że już nie wie co jest prawdą, a co kłamstwem, ani kim jest on sam. Zaczyna stąpać po coraz bardziej grząskim gruncie, chcąc poznać prawdę, w wyniku czego grozić mu może niebezpieczeństwo, przed tymi którzy nie chcą aby tajemnica wyszła na jaw. Cała książka praktycznie do końca owiana jest tajemnicą i trzyma w napięciu, a zakończenie nie jest oczywiste. Polecam gorąco, cała historia jest doskonale opisana i ciekawa, że ciężko mi było się od niej oderwać.
- "Król Kruków" - Maggie Stievater (link)
Na tę książkę trafiłam przypadkiem poszukując czegoś do poczytania. Lekka historia o czwórce dzieciaków. Dziewczyna jest córką medium, a chłopcy zażarcie poszukują informacji na temat Glendowera, czyli pradawnego Króla Kruków. Od momentu kiedy ich drogi się krzyżują zaczyna łączyć ich tajemnica. Książka zawiera elementy magi, rytuałów, tajemnic, które rozgrywają się głównie w lesie zawierającym na swoim obszarze cztery pory roku. Książka z ciekawą historią trochę o przeznaczeniu i niebezpiecznych wyprawach. Czytało mi się ją bardzo przyjemnie, a jest to pierwsza część z trzyczęściowej serii.
To moje trzy propozycje jak na razie oczywiście. Ja sama zaczęłam od Joyland więc zachęcam do czytania. A ja chętnie poczytam ciekawe książki przeczytane przez was.
* okładki książek (zdjęcia) pochodzą ze strony http://http://lubimyczytac.pl/

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz